Hiper-Robociarz przywołuje Gnębona Puczymordę (wewnętrzny przewrót w gronie proletariatu). HR przejmuje władzę, chce wykorzystać Sajetana jako "Wielkiego Świętego ostatniej rewolucji". Bohaterów ponownie zaczyna ogarniać NUDA, Księżna zaczyna wygłaszać mowy (ona supermatka, babienie mężczyzn, mężczyźnienie kobiet). Jej mowy wzbudzają zachwyt wszystkich, nawet Chochoła. Podporządkowuje sobie wszystkich mężczyzn (popełzli pod piedestał, tylko nie Scurvy, bo jest na łańcuchu). Scurvy nie wytrzymuje podniecenia i umiera ze słowami: "Tfu do czorta! Pękła mi aorta". Nagla na Księżną spada druciana klatka (jak dla papugi). Na scenie pojawia się dwóch dygnitarzy, a za nimi podąża HR, jako wykonawca rozkazów swoich nowych panów. Dygnitarze posługują się językiem komunistycznej nowomowy - prezentują założenia ostatecznego totalizmu - całkowitej unifikacji ludzkości (zrobienia z nich automatów). W ich świecie nie ma miejsca na indywidualność jednostki