Choć krokodyle różańcowe nie gardzą padliną, przede wszystkim są bardzo groźnymi drapieżnikami. Te kilkumetrowe gady zaczajają się na ofiary najczęściej w pobliżu wodopoju. Ukryte w wodzie czekają, aż jakieś nieostrożne zwierzę podejdzie wystarczająco blisko. Wtedy błyskawicznym ruchem chwytają je za głowę lub nogę i wciągają pod wodę. Zaatakowane stworzenie tonie, a później zostaje rozerwane na kęsy, tak by drapieżnik mógł je połknąć. Krokodyle różańcowe atakują nawet krowy czy wielbłądy. Czasem ich łupem padają mniejsze osobniki tego samego gatunku, a nawet ludzie. Mogą być groźne zarówno w wodzie, jak i na lądzie. W poszukiwaniu pokarmu krokodyle różańcowe potrafią oddalić się od wody na znaczną odległość.